Jak zacząć przygodę z ćwiczeniami?
- 2 lip 2017
- 3 minut(y) czytania
W drodze do idealnej sylwetki, pięknych kształtów, płaskiego brzuszka, braku boczków i obwisłych ramion, często poprzestajemy na myślach w głowie, że od jutra na pewno zacznę coś ze sobą robić. Tymczasem magiczne jutro zwyczajnie nigdy nie nadejdzie... Gdy budzisz się kolejnego dnia jest już dziś, więc jak chcesz zrobić coś, co planowałaś albo planowałeś zrobić jutro?
Dieta, która zaczyna się od jutra to żadna dieta. Tak samo sytuacja wygląda z ćwiczeniami czy inną aktywnością fizyczną. Odpowiedzmy sobie na pytanie, ile razy powtarzaliśmy sobie w duchu: "Dobra, chce wyglądać tak jak ona/on, chcę czuć się lepiej w swoim ciele, chce być zdrowa/zdrowy, chcę wejść bez zadyszki na 3 piętro"? I po mniej więcej 5 sekundach kolejna dewiza: "Od jutra przechodzę na dietę, zaczynam chodzić na siłownie, będę regularnie jeździła/ jeździł na rowerze". Tymczasem, budzimy się następnego dnia i co? No nic. Zazwyczaj nic się nie zmienia i nadal prowadzimy ten sam styl życia. Dlaczego? Wygoda i przyzwyczajenia.
O ile dobre przyzwyczajenia, jak na przykład poranne rozciąganie, niedzielne spacery, wypad na basen raz w tygodniu są bardzo dobre, tak nawyki które przynoszą więcej złego niż dobrego- niekoniecznie (podjadanie, wieczorne obżarstwo itp.).
Zmiany nawyków nie są proste. Jest to długa i ciężka praca, praca dla tych którzy są silni i zdecydowani, dla tych którzy chcą żyć długo w zdrowi i szczęściu. Czy nie lepiej budzić się z myślą, że to co robię, może spowodować to, że stanę się lepszą wersją siebie? Potrzebujemy tego aby pokochać siebie. Odnalezienia drogi, która wypełni nasze życie radością, a nie myślami, że nic nie będę robić, nie mam czasu, to nie ma sensu i jest już za późno.. albo inne tego typu wymówki, które wymyślają tylko ludzie, którzy boją się żyć.
Dzięki wytrwałości, motywacji i działaniu, będziemy mogli osiągnąć to, czego bardzo pragniemy. Ale jak zacząć?
TO CO MASZ ZROBIĆ JUTRO- ZRÓB DZIŚ.
Chcesz zacząć ćwiczyć? Nic prostszego! Ubierasz się w wygodne ciuchy i idziesz ćwiczyć. Bez żadnych wymówek! Nie chodzi o to, żeby od razu porywać się na głęboką wodę. Zrobić bardzo dużo ćwiczeń i następnego dnia umierać z powodu bólu wszystkich części ciała. Jeżeli tak zrobimy, to zakwasy ewidentnie nas wystraszą, a ćwiczenia będą się nam kojarzyć z męczarnią. Zacznijmy podróż stawiając małe kroczki.
Weźmy chociażby bieganie. 15 minut truchtu na początek, jeśli czujesz, że możesz więcej- biegasz więcej (pamiętaj, że nie masz się zatyrać tylko przyjemnie zmęczyć). Później zwiększasz trening o 5 minut, 10 minut i tak stopniowo. Nie zaczynasz w tym momencie analizować myśli typu: a co jak ktoś mnie zobaczy, jestem za słaby na bieganie, nie mam firmowych rzeczy do joggingu, spocę się i na pewno zobaczy mnie ktoś znajomy... W takim wypadku myślę, że najlepiej siedzieć w domu przez całe życie, bo przecież w każdej chwili (a już w szczególności jak wychodzisz biegać) może spaść z nieba wielka kula ognia, która nic tylko czeka aby zniszczyć Ci dzień. Nie możemy wiecznie zadręczać się myślami na temat tego, co pomyślą sobie inni. Jeżeli wiesz, że jest to dla Ciebie dobre, dążysz do cudownego celu- to rób to, nie zważając na to, co myślą o Tobie inni. Żyjesz dla siebie i najbliższych, nie dla ludzi, którzy nie znaczą dla Ciebie zbyt wiele. Jeśli jednak lęk przed opinią innych tak Cię paraliżuje- można ćwiczyć w domowym zaciszu! Oczywiście w tym wypadku nie pobiegamy sobie po domu jak potłuczeni, no bo jak zrobić 20 minutową przebieżkę w budynku? Można jednak zrobić zestaw ćwiczeń na macie (alternatywna wersja na dywanie), odpalając jakiś filmik na youtubie i powalczyć o siebie. Pamiętając jednak o tym, aby poziom dopasować do możliwości.
W tym wpisie nie zamierzam jednak umieszczać żadnych ćwiczeń. Chodzi o zaszczepienie w Tobie tej iskierki. Tak naprawdę to Ty musisz się zdecydować, czy chcesz zacząć działać, czy jednak przyjmujesz bierną postawę.
Ten post, ma podziałać na psychikę- bo od niej muszą zacząć się zmiany.
Marek Aureliusz twierdził: " Życie jest takie, jakim czynią je nasze myśli"
Zapewniam, że później pojawią się wpisy dotyczące tego, jak ćwiczyć poszczególne mięśnie: brzucha, ud czy ramion. O tym, że rozgrzewka jest fundamentem każdego treningu, jak istotne jest rozciąganie dla mięśni, dlaczego nie należy katować ciała i jak ważna jest przerwa w ćwiczeniach, będziecie mogli przeczytać później.
Na ten moment pozostawiam Was z własnymi myślami.
Oczywiście jeżeli ktoś chciałby zacząć już teraz i pragnie otrzymać jakiekolwiek informacje, może pisać na e-mail podany na stronie lub w wiadomościach na facebooku.
Pomogę jak tylko będę mogła!
Tymczasem, życzę wszystkim i każdemu z osobna miłego niedzielnego wieczoru!
Na koniec przypomniał mi się jeszcze cytat Św. Jana Pawła II:
Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali
























Komentarze